Tom III - Rozdział II - klp.pl
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- Spodziewam się, że nie myślisz, kuzynko, abym tu przyszedł w celu opowiadania ci o lądach i wodach tego świata...

Nie zmieniając postawy oczy na niego podniosła:

- Gdy tu wchodziłeś, zapytywałam cię właśnie, kuzynie, o przyczynę...

- Przyczyna taka. Chciałem cię zapytać: czy to prawda, że pan Różyc stara się o ciebie, i czy... ewentualnie... masz zamiar poślubić tego już teraz wszechstronnie chudego milionera?

Mówił śpiesznie i głos jego był trochę świszczący. Ona ręce z robotą na kolana opuściła i głowę podniosła.

- Jeżeli zechcesz powiedzieć mi, kuzynie, jakim prawem zapytujesz mnie o to, wówczas na pytanie twoje odpowiem...

Powściągając się widocznie znowu zapytał:

- A ty sama tego prawa nie domyślasz się czy...nie uznajesz?

- Nie domyślam się - odpowiedziała.

Pochylił się i chciał ująć jej rękę, ale ona krzesło swe cofnęła i ramiona u piersi skrzyżowała.

- Jest to najświętsze ze wszystkich praw na ziemi... prawo miłości! - zawołał.

Justyna szybko z krzesła powstała i dalej jeszcze ku otwartemu oknu cofając się zawołała:

- Proszę cię, o! proszę cię, kuzynie, idź stąd!

Ale on tuż przed nią stanął.

- Nie lękaj się, Justyno, nie lękaj się niczego... Ta miłość, o której słuchać nie chcesz, jest tak czystą, wzniosłą, idealną, że obrażać cię nie może... Wiem dobrze, co powiedzieć mi możesz. Sam dobrowolnie utraciłem to, czego teraz wszystkimi siłami pragnę... Ale przebaczże mi chwilę słabości... Przypomnij sobie wiersz, który oboje tak lubiliśmy dawniej: Ils ont péché, mais le ciel est un don; ils ont aimé, c'est le sceau du pardon! Bądź wspaniałomyślną i zwróć mi swoje serce, swoją ufność, przyjaźń... swoją duszę! Niczego więcej nie chcę, niczego więcej nigdy od ciebie nie zażądam, tylko - duszy twojej, Justyno!

Przy ostatnich słowach z rozgorzałymi oczami obie już ręce jej pochwycił. Po jej twarzy przebiegły ironiczne drgnienia. Ręce swe z dłoni jego wysuwając zapytała:

- Czy to dusza moja, Zygmuncie? Te moje ręce, które w swoich chcesz trzymać, czy to moja dusza?

Potem znowu ramiona u piersi krzyżując z podniesioną, trochę pobladłą twarzą mówić zaczęła:

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 - 


  Dowiedz się więcej
1  Obrazy przeszłości w Nad Niemnem
2  Kult pracy w „Nad Niemnem”
3  Tendencje pozytywistyczne w „Nad Niemnem” Elizy Orzeszkowej - plan wypracowania



Komentarze
artykuł / utwór: Tom III - Rozdział II







    Tagi: