Tom III - Rozdział II - klp.pl
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- Zrób to naprzód z kurczęciem - zawołała- a wtedy uwierzę, że mógłbyś zrobić z Kirłą!

- Jak ojca kocham! - srożył się jeszcze student. - Bo to, widzisz, zakała świata! Gdyby nie tacy, jak on, świat by już był daleko... daleko... A nam o to przecież idzie... ty nie masz może pojęcia, jak nam o to idzie... o idee... o ludzką wolność, godność... W ogień bym za to wskoczył, rodzonego ojca mógłbym się wy...

Wstrzymał się, nie domówił, trochę ochłódł. Nagle w twarz kuzynki przenikliwie spojrzał.

- Czy ty, Justynko, za te dziurawe sito pójdziesz?

Zaśmiała się znowu.

- Masz taki sposób pytania, Widziu...

- Wiesz dobrze, o kim mówię... No, za tego welinowego człowieka, jeżeli oświadczy się o ciebie, pójdziesz?

Wzruszyła ramionami.

- Mój drogi - zwolna odpowiedziała - czyżbym mogła odrzucać od siebie tak wielkie, niespodziewane, cudowne szczęście... taki zaszczyt i łaskę? Sam pomyśl, czyżbym mogła?

Zdawało mu się, że w jej głosie dosłyszał tłumiony śmiech, ale twarz miała poważną, surową i niezwyczajnie błyszczące oczy. Ręką rzucił.

- At - rzekł - niczego z kobietami pewnym być nie można! Zdaje się, że rozsądna, a może i pstro ma w głowie, czy ja wiem? Na Buszmanki was wychowują, to i wszystko na świecie gotowe jesteście zrobić, byleby was ładnie ufarbowano. Ale tymczasem, nim wielką panią zostaniesz, na wesele Elżusi pójdziesz... wiesz? Marynia tam także będzie, już ja to u pani Kirłowej uproszę, byleby tylko pod opieką cioci Marty, którą także podejmuję się namówić...

W tej chwili drobne jakieś ręce ramię jego objęły i prawie dziecinny głos tuż przy nim zawołał:

- Widziu, i mnie weźcie na te wesele! już mnie o nim Zofia tyle nagadała... ona krewna pana młodego i zaproszona... tańczyć będą... i ja chcę potańczyć!

- Z największą ochotą! - zawołał Witold - choć raz zobaczysz w Korczynie coś więcej nad dom i ogród!

- Nie żartuj, Widziu - krzywiąc ładne, blade usta skarżyła się dziewczynka - mnie tak nudno, nudno ciągle u mamy w pokoju siedzieć albo po tych alejach w ogrodzie chodzić...

- Patrzcie! - sarknął młody człowiek - od ziemi ledwie odrosła, a już nudzi się! Czy nie zaczynasz już i na nerwy chorować, moja ty... przyszła Buszmanko!...

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 - 


  Dowiedz się więcej
1  Charakterystyka Justyny Orzelskiej
2  Dwie mogiły jako symbole określonych idei w „Nad Niemnem” Elizy Orzeszkowej - plan wypracowania
3  Obraz dworu w „Panu Tadeuszu” Adama Mickiewicza i „Nad Niemnem” Elizy Orzeszkowej - plan wypracowania



Komentarze
artykuł / utwór: Tom III - Rozdział II







    Tagi: