Tom II - Rozdział III
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- Bo to - zagadała matka Jana - on i sam krzywdy ludziom robić umie... Te pólko Jankowe był już sobie przywłaszczył, kiedy Janek był mały, a Anzelm chory, aż go, owszem, procesować musieli...

- Pani Starzyńska bardzo już wszystko pamiętająca - zajęczała żona Fabiana, która tak drżała, że aż zęby jej głośno uderzały o siebie. - A taki koniec, że ten Ładyś; złodziej, na wszelki kłosek, na wszelką trawinkę cudzą przymiera z chciwości.

- Bardzo, słusznie! z chamką ożenił się i sam schamiał, a teraz ojca jeszcze skaleczy! - popędliwie krzyknęła Elżusia. - Julek! - krzyczała dalej rozpaczliwie, oglądając się na wszystkie strony. - Julek! biegaj ojcu pomagać!

I zaraz czerwone ręce załamała.

- Bardzo słusznie! - jęknęła - uciekł.

- Owszem, bo to na Niemen drapnął! cha, cha, cha! - roześmiała się Starzyńska,

Istotnie, widać było z dala ogromnego rudego chłopca biegnącego co sił przez ogrody i podwórka okolicy ku rzece. Z głową w tył odrzuconą, z miotającymi się w obie strony ramionami, przeskakiwał niskie płotki i pędem strzały obiegał domy, a za nim biegł też, pod płotkami prześlizgiwał się, zagony ogrodów przeskakiwał radośnie i rozgłośnie skomlący Sargas.

Ale wrzawa kłótni przyciągnęła kilku ludzi z pobliskich łanków; Jan także, który na ściernisko pieszo już wrócił, z gniewnie ściągniętymi brwiami biegł ku walczącym. Po cichym przed chwilą polu rozlegały się krzyki trwogi i oburzenia.

- Pozabijają się! Wstyd! Obraza boska! Biją się jak chamy! Fabian, upamiętaj się! Ładyś, rzuć widły!

W kilka minut walczący rozbrojonymi i rozłączonymi zostali; napastnicy sapiąc i jeszcze krzycząc na swe zagony odchodzili; napastowani, z głośnym płaczem kobiety i dziecka, zjeżdżali ze ścierniska na swym mizernym, jednokonnym wozie, na którym siedział Ładyś w podartym nieco odzieniu i ze śladami uderzeń na twarzy. Rozjemcy pośpiesznie do pracy wracali. Jan oddając Adamowi widły, które mu z rąk był wydarł ocierał pot z twarzy okrytej wyrazem goryczy i pogardy.

- Oj, wy, wy, złośniki, drapieżniki, wstydu w oczach i Boga w sercu nie mający! - głośno i z gniewem do Fabiana i synów jego mówił. - Czy wy psu oczy sprzedali, żeby takie rozbójnictwa i awantury wyrabiać? I za co? dla jakiej przyczyny? Za garść żyta...

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 - 


  Dowiedz się więcej
1  Obraz powstania styczniowego w „Nad Niemnem”
2  Obraz dworu w „Panu Tadeuszu” Adama Mickiewicza i „Nad Niemnem” Elizy Orzeszkowej - plan wypracowania
3  Czas i miejsce akcji Nad Niemnem



Komentarze
artykuł / utwór: Tom II - Rozdział III







    Tagi: