Tom I - Rozdział II - klp.pl
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- No... on i panna Justyna...

- Romans? - dorzucił pan.

- I jaki! - wybuchnął Kirło.

- Już z żonatym?

- Ale gdzie tam! od dzieciństwa prawie... jak zwykle pomiędzy kuzynami...

- A! dlaczegóż więc?...

- Dlaczego nie pobrali się? Ależ i mowy o tym być nie mogło... Familia... i on sam...

Dłużej rozmawiać nie mogli, bo towarzystwo całe z ganku wchodziło już do sieni i zaraz wejść miało do salonu.

Tymczasem po wschodach niegdyś politurowanych i ozdobnych, dziś tylko czystych i całych, Justyna wprowadziła ojca do górnej części domu, gdzie pośród obszernego strychu urządzonym był wąski korytarz z dwoma naprzeciw siebie otwierającymi się pokojami. Jeden z tych pokojów należał do Ignacego Orzelskiego i był zarazem sypialnią nocujących tu czasem gości. Justyna opuściła ramię ojca i wyjąwszy mu z rąk skrzypce umieściła je w stojącym na stole podługowatym pudle. Czyniąc to, z cicha i trochę szorstko rzekła:

- Dlaczego, ojcze, pozwalasz zawsze temu panu żarty z siebie...

Urwała i uczyniła ręką gest zniechęcenia.

- Po co ja to mówię! Tyle już razy prosiłam... przedstawiałam... Nic nie pomaga... i... nic nie pomoże!...

Wzięła dzbanek stojący w kącie pokoju i zaczęła zeń wodę do miednicy nalewać. Stary w rozwartym szlafroku i zupełnym pod nim negliżu stał na środku pokoju, zakłopotany trochę i z jednostajnym wciąż, dobrodusznym uśmiechem na ustach.

- Widzisz, moja Justysiu - zaczął - żebyś ty wiedziała, jak to trudno... zresztą... cóż to szkodzi!

- O! - zawołała - właśnie pragnęłabym, aby ojciec uczuł...

Umilkła znowu, zawiesiła ręcznik obok miednicy i na jednym ze stołów ustawiła małe lusterko. Stary tymczasem drobnymi krokami zbliżył się do skrzypiec i już je z pudła wyjmować zaczął. Justyna delikatnie i powoli instrument znowu na uprzednim miejscu złożyła.

- Trzeba się ubierać, ojcze! zaraz zawołają nas do stołu...

- A! do stołu - powtórzył stary. - Dobrze... dobrze... bo już i głodny jestem... A nie wiesz tam czasem, co na obiad będzie?

- Nie wiem - odpowiedziała i ułożyła obok lusterka wszystkie przybory do golenia się i czesania służące.

- Wszystko gotowe, ojcze...

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 - 


  Dowiedz się więcej
1  „Nad Niemnem” a „Pan Tadeusz”
2  Rola przeszłości w życiu bohaterów „Nad Niemnem” Elizy Orzeszkowej - plan wypracowania
3  Motyw miłości w „Nad Niemnem”



Komentarze
artykuł / utwór: Tom I - Rozdział II







    Tagi: