Nad Niemnem - streszczenie
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Rozdział IV

Jan i Justyna płyną czółnem po Niemnie, aby odwiedzić Mogiłę powstańców. Wzruszony Janek opowiada Justynie o tym, jak powstańcy ruszali w tym miejscu do walk. Wtedy to właśnie ostatni raz widział ojca. Po odejściu powstańców, w gronie których byli Anzelm i Jerzy Bohatyrowicze oraz Andrzej i Dominik Korczyńscy, mieszkańcy wsi przez kilka dni wsłuchiwali się w odgłosy, dobiegające z pola walki. Po jakimś czasie do wioski wpadł ranny Anzelm oznajmiając, że Jerzy i Andrzej nie żyją. Ośmioletni wtedy Janek pobiegł do dworu i przekazał tę wieść Benedyktowi.

Justyna bardzo wzruszyła się opowieścią Janka. Do tej pory ani piękna muzyka, ani wiersze, ani romantyczne chwile spędzone z Zygmuntem nie dostarczyły jej tak ogromnych wzruszeń jak ta prosta opowieść. Justyna uświadomiła sobie, jak bardzo nie podoba się jej jej dotychczasowe życie – życie na łasce innych, nie pracując, zupełnie bez celu. Wszystkie te swoje przemyślenia przedstawiła Jankowi, który bardzo dobrze jej sytuację zrozumiał. Przyznał się też, że już od jakiegoś czasu zauważył, że Justyna jest bardzo nieszczęśliwa, obserwował ją w kościele i przy wielu innych okazjach i widząc jej smutek pragnął jakoś jemu zaradzić. W odpowiedzi na tak osobiste zwierzenia Justyny Jan także zaczął opowiadać o swoich zgryzotach – jak to mieszkańcy wsi kłócą się o każdy morg ziemi i jaka to często przez to panuje między nimi niezgoda.

Zaczęło zbierać się na burzę. Janek kazał Justynie szybko opuścić mogiłę i oboje udali się w kierunku czółna. Gdy płynęli, dopadła ich ulewa i wyszli na drugi brzeg zmoknięci. Janek delikatnie dotknął mokrych, rozpuszczonych włosów Justyny i zachwycił się ich pięknem. Oboje udali się do chaty Anzelma.

Rozdział V

Justyna w chacie Anzelma rozmawia z gospodarzem. Anzelm dziwi się, że Justyna żęła wczoraj ze wszystkimi, a dziś była z Jankiem na Mogile. Justyna przepędziła miło czas w Anzelmowej chacie, wesoło rozmawiając z rodziną Bohatyrowiczów. Zgodziła się być druhną na weseli Elżusi, córki Fabiana. Anzelm opowiedział Justynie o troskach swojego życia, także o miłości do Marty – miłości, która nie miała szczęśliwego zakończenia, ponieważ Marta nie chciała wyjść za mąż za Anzelma, chociaż kochała go. Pogodny nastrój przerwało wejście Jadwigi Domuntówny z dziadkiem. Dziewczyna z zazdrością patrzyła na Janka i Justynę, wesoło rozmawiających razem. Parokrotnie w sposób cięty odezwała się do Justyny, a potem obrażona opuściła chatę Anzelma.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 - 


  Dowiedz się więcej
1  Charakterystyka rodziny Korczyńskich
2  „Nad Niemnem” a „Pan Tadeusz”
3  Przyroda w „Nad Niemnem”



Komentarze
artykuł / utwór: Nad Niemnem - streszczenie


  • A ja myślę,że wszystko jest kwestią gustu,bo ja np. wole sobie posiedzieć przy wódeczce i pogadać ze znajomymi o dóświadczeniach,niż czytać z książek,Pozdro !
    Anonim ()

  • mam w tym roku mature. na podstawie nad niemnem i jeszcze paru innych lektur bede opisywac pary małżeńskie. przeczytalam cala tą książkę i stwierdzam ze jest okropnie nudna. A streszczenie jest super, przeczytalam je bardzo szybko nawet nie ziewnęłam i wyniosłam z niego jeszcze wiecej niż z książki. pozdrawiam.
    Joanna ()

  • Poszedłem do technikum na mechanika, muszę czytać i interpretować lektury zamiast naprawiać samochody... Pozdrawiam Ministerstwo Edukacji Narodowej.
    Jurek (lubiejapka {at} wp.pl)

  • Ja np. też jestem umysłem ścisłym, ale nie mam nic do lektur. Jednak uważam, że interpretacja ich na ocenę to najbardziej powalony pomysł na świecie. Każdy jest inny i inaczej zinterpretuje i to jest piękne, to jest sztuka, interpretuje się ją na miliony sposobów, ale oczywiście w szkole mamy schemacik i jak nie trafisz w klucz to faja. Gasi się naszą wyobraźnię i samodzielność. :/
    Michał (gajo333 {at} wp.pl)

  • a mo to wisi .. czytam bo musze a nie bo lubie. i nie rozsmieszajcie mnie waszymi idiotycznymi komentami... na stronie ze streszczeniem piszecie o rozumowaniu tresci i ukrytego przekazu... zal.
    junior ()

  • Kompletnie nie zgadzam się z Łukaszem. To, czy będziemy mieć dobrych inżynierów w Polsce, nie zależy od tego, ile lektur musimy poznać na języku polskim. W Polsce brakuje inżynierów nie dlatego, że zawalają nas lekturami na polskim, ale dlatego, że polskie umysły ścisłe mają lepszą szansę na przyszłość za granicą i uciekają z naszego kraju. Umyśle ścisły - myślisz z pewnością logicznie, więc zastanów się nad tą kwestią. Osobiście uważam, że potrzebujemy omawiania takich lektur. Tylko niestety często nauczyciele zawodzą i nie potrafią przekazać przesłania tych utworów z pasją.
    Nuwanda ()

  • Akurat to, że większość lektur nie kończy się dobrze, bo właśnie smutne zakończenia są piękne, a nie dobre jak w amerykańskich filmach i harlequinach. Ktokolwiek kto narzeka na lektury, czy naukę języka polskiego powinien się mocno pi***nąć w łeb.
    pietro ()

  • Do pana Łukasza. Pewnie usuńmy w ogóle wszystkie lektury, a szczególnie te mówiące o biedzie! A niestety kiedyś bieda była. Ale po co o tym czytać i to wiedzieć! Przecież my - ludzie XXI wieku mamy wszystko, więc wyrzucamy chleb do śmieci i dziwimy się dlaczego jeszcze w latach 60 dwudziestego wieku ludzie chodzili bez butów. Dzięki takim lekturom szkolnym, jak "Antek", "Janko Muzykant", "Anielka", "Ludzie bezdomni" i "Nasza szkapa". Ja dziś jestem wrażliwym człowiekiem i wiem, co znaczą takie pojęcia jak "bieda", "zacofanie", "śmierć na gruźlicę", "głód", "przednówek".Skoro nie znacie biedy z własnego doświadczenia (cieszcie się z tego), to przynajmniej spróbujcie poznać ją z lektur. I właśnie po to drogi Łukaszu i cała szlachetna młodzieży, w liście lektur obowiązkowych taka pozycja, jak na przykład "Ludzie bezdomni".
    Efa (Euterpeewa {at} interia.pl)

  • na prawdę lubię czytac książki, ale nad niemnem mnie pokonało. Fabuła całkiem ciekawa, ale opisy... moze jestem ograniczona i nie dorosłam do jej czytania, a moze jezyk Orzeszkowej po prostu mi nie odpowiada i niesamowicie mnie NUDZI
    Amelia ()

  • teraz moze dla was to abstrakcja, ale ksiazka nie pokazuje jak mamy sie zachowywac, TERAZ czy jakie powinnismy miec idealy itd ale pokazuje jakie mieli idealy i do czego dazyli ludzie w dobie pozytywiamu! Dla nas to jakis kosmos ale tylko dla tego ze ludzie w naszych czasach daza do czegos innego. Takie utwory maja nam pokazac na konkretnych przykladach jak wygladaja i o co chodzi w zalozeniach pozytywistycznych... Ludzie, przczytaliscie pewnie streszczenie czy pobieznie sam utwor i krytykujecie ;//
    olka93 ()

  • MEN daje takie lektury do czytania a później wszyscy wielce zdziwieni że dorośli ludzie nie czytają. Rozumiem że książki tego typu mogą się podobać ludziom starszym ale nie mnie. Ja jestem młody i chcę poznawać, podróżować, odkrywać, a za to mam 30 srton opisu drzewa i narazie
    Marcin (marcin521 {at} op.pl)

  • Kochani, Jestem 43 letnim inżynierem odnoszącym sukcesy w niestety zagranicznych firmach, bo nasze padły. W szkole nie bylem w stanie przetrawić większości lektur. Ale to ani nie moja, ani lektur wina. Tak jak moi nauczyciele, Wasi pewnie też nie wiedzą jak Wam pokazać jej piękno. Mnie w swoim czasie beznadziejnym pieprzeniem niczym z wyjętym z Ferdydurke zniechęcili na całe lata. "Lalkę" n.p. przeczytałem dopiero na studiach i podobała mi się. Kiedyś docenicie literaturę, pokochacie ją. I zapłaczecie nad sobą że kretyn/kretynka nie potrafiąc pokazać piękna (trzeba do tego mieć DAR a nie wszyscy mają) uprzedził Was do literatury, pozbawiając Was tak niezbędnej dawki pozytywnej energii i ...wiedzy.
    Lech (lwyrod {at} poczta.onet.pl)

  • "Izuś (izakcool {at} interia.pl) Jeżeli nie rozumiecie treści powieści to jeszcze nie dorośliście aby ją czytać. I nie mówcie że jest nudna i nie krytykujcie autora. Ciekawa jestem czy wy też byście taką powieść napisali!" Ja napewno takiego gówna bym nie pisał
    Wolferin ()

  • A mi Nad Niemnem sie podobalo. Fakt, moze niektore opisy przyrody byly przynudzajace, to jednak potrafilam dostrzec to co Orzeszkowa chciala przekazac w jej powiesci. Gdyby nie takie ksiazki jak Nad Niemnem, ludzie nie wiedzieliby o co chodzi w pracy od podstaw, itd.
    Marlena ()

  • Moim skromnym zdaniem na język polski kładzie się za duży nacisk, nie współmierny do korzyści jakie mogą z tego płynąć. A przedmioty ścisłe kuleją, przez co Polska cierpi na niedobór inżynierów. Wg książki typu "Nad Niemnem" czy "Ludzie Bezdomni" powinny zostać pominięte w spisie lektur szkolnych, ponieważ opisują czystą abstrakcję dla nas- ludzi XXI wieku.
    Łukasz (tajny)






Tagi: